Wtorek 23.06.2020r.

Temat dnia: GDZIE WODA JEST SŁODKA, A GDZIE SŁONA?

 

Cele: porządkowanie wiedzy dzieci na temat rzek, jezior, mórz; doskonalenie umiejętności koordynacji ruchowej i orientacji

 

„Gdzie woda jest słodka, a gdzie słona?” – rozmowa na temat rodzajów wód w zbiornikach wodnych na podstawie doświadczeń dzieci i opowiadania Letnie opowieści – zabawy w wodzie.

 

„Skarby w wodzie” – zabawa sensoryczna.

Dzieci siedzą przy stoliku przed nimi na stoliku stoi miska z wodą i różnymi przedmiotami, które moż­na znaleźć w wodzie: muszle o różnych kształtach, patyki, kamienie. Dziecko, z zawiązanymi chustką oczami, wkłada ręce do miski i dotyka znajdujących się tam przedmiotów. Opisuje i mówi, jakie skarby znalazł w wodzie.

Letnie opowieści – zabawy w wodzie Małgorzata Szczęsna

Znów jestem na Mazurach nad jeziorem u kuzynów – Roberta i Kasi. Może pamiętacie, że ba­wię się tu z grupą chłopaków: Maksem, Leonem, Klaudiuszem, Dawidem. Obudziłam się, leżę i myślę, co będziemy dziś robić…

– Ada, ty śpiochu! Wstawaj! – krzyczy Maks, pukając w szybę tuż nad moim łóżkiem.

– Już idę! – mówię, uchylając okno. Przed moją przyczepą stoi cała nasza ekipa.

– Idziemy nad jezioro – mówi Leon, trzymając w ręku wiadro.

– Co będziemy robić? – pytam.

– Zobaczysz.

Schodzimy na pomost, gdzie Robert, Paweł i pan Rysiek szykują wędki. Chłopaki podwijają wysoko spodnie i wchodzą do wody. Odgarniają piasek i pokazują mi coś szarego. To glina, którą wyciągamy z wody i wrzucamy do wiadra. Siadamy na pomoście i robimy z niej różne rze­czy – kubeczki, serca, wałki, które ozdabiamy kolorowymi kamykami. Zanosimy nasze wyroby i kładziemy wokół ogniska, by wysuszyły się i wypaliły.

– A teraz robimy kule z gliny i zobaczymy, kto rzuci najdalej! – woła Maks. Robimy stosy kul i rzucamy.

– Najdalej rzucali Klaudiusz i Maks – oceniają panowie z wędkami.

– A teraz wskakujemy do wody – chłopaki zdejmują spodnie i bluzki i w kąpielówkach wcho­dzą do wody.

– Nie chlapcie! – wołam, przecierając oczy. Powoli wchodzę do wody, a chłopaki ze wszyst­kich stron nacierają na mnie i obiema rękami rozchlapują wodę. Wtedy potykam się o kamień, przewracam. Robert szybko podbiega, bierze mnie na ręce i grozi chłopakom.

– Ech, ech, ech – kaszlę, bo woda dostała mi się do gardła.

– Ta woda wcale nie jest słodka, ona nie ma smaku – mówię zdziwiona.

– Tak mówi się na wodę, która jest w jeziorach, stawach, rzekach. Tylko taką wodę mogą pić zwierzęta – tłumaczy mi Paweł.

– A słona?

– Słona jest w oceanach i morzach – dodaje pan Rysiek.

– Tak, to prawda, bo jak fala przewróciła mnie, zachłysnęłam się wodą morską i aż drapało mnie w gardle od soli, a oczy mama obmywała mi wodą z butelki.

– Ada, czy ty musisz się ciągle przewracać i próbować, jaka jest woda? – śmieją się chłopaki.

Jeszcze długo bawimy się w wodzie. Pływamy przy brzegu w rękawkach, na dmuchanych kółkach, deskach. Obserwujemy pływającą ławicę maleńkich rybek i rodzinę łabędzi. Nosimy piasek i wodę do piaskownicy, która jest tuż przy brzegu. Próbujemy puszczać kaczki na wodzie, ale nie wychodzi nam to jeszcze.

Po obiedzie robimy małe łódeczki z połówki orzecha. Wkładamy do środka trochę gliny i wbijamy w nią wykałaczkę z nabitym na nią liściem. Kładziemy się na brzuchu na pomoście, spuszczamy łódki na wodę i dmuchamy, aby popłynęły daleko. – Moja najdalej! – woła Maks.

– Nie dmuchajcie tak mocno, bo moja łódka chwieje się i zaraz się przewróci – mówię zde­nerwowana.

– Tak jak ty dziś rano, przewróci się i zachłyśnie słodką wodą – śmieją się chłopaki.

Wieczorem dorośli siadają przy ognisku. Na grillu robią kolację: pieką mięsa, kiełbaski, za­piekanki, warzywa posypane przyprawami. Palce lizać!

– Ada, nie jedz tyle, bo nie będziesz miała siły biegać i przegrasz – mówi Leon, wkładając do buzi kolejna kiełbasę.

– Jeden, dwa, trzy…. – liczy Maks, bo już bawimy się w chowanego. Teraz, gdy jest ciemniej, łatwiej się schować.

–…Dziesięć! Szukam!

Siedzę cicho, schowana za najbliższym drzewem i szukam okazji, żeby wyskoczyć i się zakle­pać. Myślę, co jutro będziemy robić…

Zadajemy dzieciom pytania: Dokąd pojechała Ada? Co tam robiła? Co się stało, gdy chłopaki ochlapali Adę? Na wodę, która jest w jeziorze, mówimy, że jest słodka. Gdzie jeszcze jest słodka woda? Gdzie jest słona woda? Dlaczego jest słona? Jaka woda jest w kałużach? W co jeszcze bawi­ły się dzieci na Mazurach? W co wy się bawicie, gdy jesteście nad wodą? O czym należy pamiętać, gdy bawimy się w wodzie?

 

„Gdzie można to znaleźć?” – praca z KP2.50.

Dzieci wykonują ćwiczenia wspomagające rozwój grafomotoryczny.

– krążenie ramion,

– mocne zaciskanie dłoni,

– pływanie crawlem, żabką.

– trzema palcami: kciukiem, wskazującym i środkowym podnoszą woreczek, kładą go po swojej prawej stronie, później po lewej stronie i przed sobą. Tymi samymi połączonymi palcami (dzió­bek) uderzają kilkakrotnie w woreczek, przyciskają je do woreczka, leciutko dotykają woreczka, spacerują palcami obu rąk po podłodze.

– w powietrzu kilkakrotnie rysują owal (kreślenie zaczynamy od ruchu rąk w lewo ku górze) – naj­pierw obiema rękami, następnie nosem (wykonując ruch całym ciałem). Rodzic mówi: Zamiast nosa masz czerwoną kredę i rysujesz nią w powietrzu koło. Trzema połączonymi w dzióbek palcami dzieci rysują owal także na podłodze.

Po wykonaniu ćwiczeń grafomotorycznych  Wypowiadają się o tym, co można znaleźć w lesie, w parku. Wykonują zadanie w Kartach Pracy cz2. Str.50

 

Zajęcia rozwijające.

Proponujemy dzieciom, aby zrobiły z plasteliny koło i wcisnęły w nie różne naturalne przedmioty: małe patyki, łuski szyszek, muszle, małe kamyki (mogą to robić z zachowaniem harmo­nii, rytmu lub dowolnie – wg własnych pomysłów).